03. Czy uważasz, że jest wielu degeneratów?
04. Skąd wiesz, może sam jesteś degeneratem?
05. Dlaczego nie założyć, że wszyscy jesteśmy degeneratami?
06. Co sądzisz o Międzynarodowym Funduszu Walutowym?
07. Co sądzisz o Jelcynie i jego drużynie?
08. Czy Rosja może mieć normalny rząd?
09. Co sądzisz o bojownikach o „czystość krwi”?
10. Co sądzisz o zdegenerowanych małżeństwach i odrodzeniu (stworzeniu) „nowego narodu”?
12. Miałem na myśli religię jako przedmiot studiów…
14. Jaka jest Twoja opinia na temat masonerii?
15. Czy są jacyś dobrzy masoni?
16. Jakie jest Twoje zdanie na temat antysemitów i ich walki z Żydami?
17. Czy uważasz, że istnieje ogólnoświatowy spisek?
18. Co uważasz za główny cel swoich wykładów z Socjologii Wyższej?
19. Czy degeneraci mogą mieć dzieci?
20. Czy uważasz, że towarzysz X jest degeneratem?
– Kiedy bliscy krewni zawrą związek małżeński, dzieci z tego małżeństwa będą zdegenerowane. To stary i dobrze znany fakt. Dlatego Kościół zabrania małżeństw między krewnymi. Do szóstego stopnia powinowactwa. Jeśli grupa przywódców religijnych postąpi odwrotnie i będzie zachęcać do takich małżeństw, a nawet zakazywać małżeństw poza swoją sektą, to za 4-5 pokoleń sekta ta będzie pełna degeneratów.
Czy znasz jakąś sektę, która zabrania małżeństw mieszanych i robi to od kilku tysięcy lat? Tak, to prawda. Wszyscy znamy tę sektę.
Wielu degeneratów ma niezwykłe cechy - takie jak: nienasycona chęć dominacji, nienormalne, wręcz patologiczne pragnienie, aby zawsze być na szczycie. Wielu z nich ma wyraźne i niezaspokojone pragnienie władzy. Ci degeneraci czują się „wybrani”, „elitarni” (urojenia wielkości), ale jednocześnie czują się także „ścigani” i „prześladowani” (urojenia prześladowcze). Przecież „urojenia wielkości” i „urojenia prześladowcze” to siostry. Wszystko to jest elementarna prawda, przedszkole.
Porozmawiajmy teraz o tym problemie na wyższym poziomie – na poziomie Wyższej Socjologii (degenerologii), w obszarze której zajmuję się od ponad 50 lat.
Prawie wszyscy światowi przywódcy mają wyraźny wrodzony kompleks władzy. Kompleks ten z reguły jest wynikiem stłumionego sadyzmu, który z kolei wiąże się z ukrytym homoseksualizmem.
Ukryty kompleks homoseksualizmu Lenina („kompleks wodza”) był szczegółowo badany przez CIA na przełomie lat 40. i 50. XX wieku. Kryptonim tych ściśle tajnych badań naukowych był Projekt Harvard. To właśnie tam, pracując w grupie badaczy w Harvard Project, po raz pierwszy zetknąłem się z tym tematem. Każda dobrze zorganizowana grupa ludzi, posiadająca wiedzę na ten temat tabu, może zidentyfikować i wypromować przyszłych przywódców do władzy jako pionki w światowej grze szachowej. Nie trzeba dodawać, że przywódcy zdegenerowanej sekty, którzy dobrze znają ten problem z własnego doświadczenia i uprawiają tę grę od kilku tysięcy lat, mają gigantyczną przewagę nad tymi, którzy grają bez wiedzy, bez przygotowania, a nawet na ślepo.
Wszyscy widzieliśmy w telewizji, jak 5-6 potężnych sanitariuszy nie radzi sobie z jednym mizernym szaleńcem. Energia wytwarzana przez tego szaleńca jest najlepszą ilustracją prawdziwie nieodpartej energii, jaką posiada na wpół szalony, sadystyczny degenerat, opętany żądzą władzy.
Ci ludzie są jak broń masowego rażenia. Dziś wielu zna już podstawowe zasady działania bomby atomowej, ale tylko bardzo ograniczona liczba wtajemniczonych posiada wiedzę i umiejętności niezbędne do wyprodukowania broni nuklearnej i, co równie ważne, będzie w stanie dostarczyć głowicę nuklearną do celu używając jej do zniszczenia struktur rządowych. To samo tyczy się wiedzy z zakresu Socjologii Wyższej, jednak degeneraci są skuteczniejsi w niszczeniu krajów niż broń nuklearna. Są niemal tak samo skuteczni (ale jednocześnie równie niebezpieczni) jak broń biologiczna.
Degeneraci mają tendencję do nienawiści do normalnych ludzi. Przecież „diabeł nie może kochać i nie kocha tych, którzy kochają”. Prawdziwą sadystyczną przyjemność sprawia podłym degeneratom patrzenie, jak jeden na wpół szalony przywódca-zboczeniec, którego wynieśli do władzy w jednym państwie, wyrusza na wojnę z innym na wpół szalonym sadystą-zboczeńcem, którego postawili na czele innego państwa, podczas gdy miliony normalnych ludzi umierają dla zabawy i sadystycznej przyjemności przywódców zdegenerowanej sekty.
Chcesz mnie zapytać - jak to się robi? Odbywa się to poprzez masonerię. Masoni, iluminaci, Rotary i tak dalej („nazywamy się legion, bo jest nas wielu – odpowiedziały mu demony”) – to wszystko są kluby, w których degeneraci uważnie obserwują zachowanie potencjalnych kandydatów i, jeśli potwierdzą obecność silnego homo - sadystyczne skłonności, zacznij aktywnie promować je do dźwigni władzy.
– Zanim odpowiemy na to pytanie, najpierw zrozummy, czym jest degeneracja.
Przede wszystkim chcę wyjaśnić, że używamy terminu „zdegenerowany” jako terminu czysto medycznego, a nie jako słowa wulgarnego. Ci z Was, którzy nie mogą znieść nawet wzmianki o tym określeniu (a spotkałem ich sporo na przestrzeni 50 lat, zwłaszcza w kręgach literackich), mogą zastąpić je słowem wynaturzony. Mówią, że to pomaga. Powtarzam – w otaczającym nas świecie cichy, kulturalny profesor estetyki na miejscowej uczelni może równie dobrze okazać się degeneratem.
Zatem degeneracja jest naturalnym procesem zachodzącym na Ziemi od tysięcy lat. Degeneracja jest integralną częścią cyklu życia. Narodziny, młodość, dojrzałość, schyłek starości, śmierć. Na poziomie indywidualnej osoby proces ten jest nam wszystkim znany i nie trzeba nikomu wyjaśniać. Tutaj będziemy mówić o degeneracji na poziomie klanu (rodziny).
Wielu historyków od dawna zwraca uwagę na fakt, że cykl życia klanów jest bardzo podobny do cyklu życia pojedynczej osoby. Wygląda na to, że Pan Bóg (lub Matka Natura, jeśli wolisz) daje każdemu klanowi w przybliżeniu równy okres życia na naszej grzesznej Ziemi.
Kiedy klan ten przeszedł już etap dojrzałości i wszedł w złoty etap starczego schyłku, Pan Bóg (Matka Natura) daje mu pierwsze wezwanie. To wezwanie mówi członkom klanu, że czas tego klanu na Ziemi dobiega końca. Wyraża się to w tym, że zostaje wyłączona chęć prokreacji poprzez naturalne stosunki seksualne.
Jeśli klan usłucha głosu Boga i pozostanie bezdzietny lub przyjmie adoptowane dzieci, czeka go złota starość. Do tego czasu klan zwykle osiąga dobrobyt finansowy i może już brać udział w różnego rodzaju akcjach charytatywnych, takich jak: normalna sztuka, normalna nauka, normalna literatura. Członkowie tego klanu spokojnie cieszą się złotym wiekiem starczego upadku tej rodziny, a ostatecznie udają się do innego świata, zostawiając fundacje charytatywne dla ludzi na pamiątkę ich dobrych uczynków.
Z drugiej strony, jeśli okaże się, że jest to klan nieposłuszny, czyli klan, który zbuntował się przeciwko Bogu, wówczas jego członkowie będą ignorować głos Boga i na różne sposoby będą próbowali oszukać samego Pana Boga.
Będą próbowali oszukać Boga sztucznym zapłodnieniem (dokonywanym palcami), fałszywymi małżeństwami - spaniem z żoną i wyobrażaniem sobie w głowach, że śpią z mężczyzną, albo z psem, albo z własną matką („pi… twoją matkę”), albo oszukują Boga, jest tak: żona za pozwoleniem zdegenerowanego męża (lub bez jego pozwolenia) idzie do lokalnej knajpy i znajduje tam na jedną noc niczego niepodejrzewającego, zdrowego, normalnego faceta . Ludzie nazywają to wszystko „na cudzym ch… wjechać do raju”.
Jak widać, Rosjanie znali takich ludzi od dawna i wyrażali o nich swoje zdanie w wielu, na pierwszy rzut oka niejasnych przysłowiach.
Zatem członkowie tego nieposłusznego, bojowego klanu zaczynają z reguły wspierać i finansować nie normalną, ale zdegenerowaną działalność charytatywną: zdegenerowaną sztukę, zdegenerowaną naukę, zdegenerowaną literaturę. Jednocześnie za pośrednictwem mediów będą przekonywać wszystkich, że wszystko, co robią, jest normalne i że nie ma w tym nic złego, a ci, którzy tego nie akceptują, są osobami zacofanymi i wrogami światowego postępu.
Dla takich przebiegłych ludzi Pan Bóg (Matka Natura) wkrótce daje drugie wezwanie. Oprócz nieprawidłowego życia seksualnego cierpią również na choroby psychiczne. Jeśli po tym klan będzie nadal wytrwał w walce z Bogiem, wówczas rozdzwoni dla niego trzecie i ostatnie wezwanie w postaci wad wrodzonych, takich jak syndaktylia (Stalin), stopa końska (Goebbels), rozszczep wargi, rozszczep podniebienia, zez itp. d. W normalnych, prymitywnych warunkach gwarantuje to odejście niesfornego klanu ze sceny historycznej w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby poślubić zezowatego, sadystycznego, kulawego i garbatego zboczeńca seksualnego?
Zatem degeneracja ma trzy etapy:
1. Perwersje seksualne
2. Choroby psychiczne
3. Wady wrodzone
Teraz, gdy omówiliśmy trzy etapy zwyrodnienia, możemy wrócić do pytania o to, jak znaleźć degeneratów. Tak, bardzo łatwo ich znaleźć – wystarczy spojrzeć na drzewo genealogiczne danego klanu.
Jeśli drzewo genealogiczne jest zdrowe, jeśli jest wiele nowych gałęzi i wiele nowych, zdrowych pędów (zdrowych dzieci) – masz normalny i zdrowy klan. Jeśli to drzewo genealogiczne wyschnie (wiele par bezdzietnych), jeśli ma wiele umierających gałęzi (samobójstwa, choroby psychiczne, nienormalne dzieci), to przed tobą stoi klan, który wszedł już w złotą fazę upadku. Pozostaje nam tylko ustalić, jaki to zdegenerowany klan, posłuszny Bogu czy walczący z Bogiem. Jest to również dość łatwe do zrobienia. Przyjrzyj się uważnie temu, co ten klan wspiera w otaczającym go życiu. Czy w sztuce, nauce i literaturze szerzy truciznę dekadencji, czy też z całych sił walczy z nią i wspiera normalną sztukę, normalną naukę i normalną literaturę?
– Statystyki dotyczące drugiego (choroby psychiczne) i trzeciego (wady wrodzone) etapu zwyrodnienia są publikowane w prasie publicznej. Możesz to znaleźć sam. Nie jest łatwo znaleźć statystyki dotyczące pierwszego etapu zwyrodnienia (perwersji seksualnej).
Weźmy dane opublikowane w USA przez dr Wittelsa i dr Kinseya. Doktor Wittels w swojej pracy „Życie seksualne amerykańskich kobiet” podaje nam następujące statystyki:
Niezamężne kobiety:
- 20% – miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami;
- 51% – marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu.
Zamężne kobiety:
- 15% – miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami;
- 32% – marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu.
No dobrze, jak leci u mężczyzn? Doktor Kinsey podaje nam następujące statystyki:
- 4% – miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi mężczyznami;
- 33% – marzyło o związkach homoseksualnych z innymi mężczyznami aż do orgazmu.
Inne prace naukowe podają nieco inny rozrzut danych, jednak większość z nich mieści się w przedziale 33-50%. Tym samym co trzecia (co druga) osoba wpada w pierwszy etap zwyrodnienia.
Kiedy dane te zostały przeanalizowane w sposób profesjonalny, wyłonił się dość interesujący obraz:
- 5% – chłopstwo (rolnicy);
- 10% – robotnicy (pracownicy fabryk);
- 50% – intelektualiści;
- 75% – pracownicy literatury i sztuki;
- 90% – to pracownicy mediów.
Te statystyki dają nam nowe spojrzenie na starą koncepcję walki klas. Jednak walka klasowa nie toczy się pomiędzy bogatymi i biednymi, ale pomiędzy degeneratami i normalnymi ludźmi.
„The New York Times” opublikował wyniki badania przeprowadzonego przez grupę amerykańskich naukowców. Przeanalizowali 78 największych osobistości w historii ludzkości i odkryli, że:
- 37% miało przez całe życie ostrą chorobę psychiczną;
- 83% było oczywistymi psychopatami;
- 10% było lekko psychopatycznych;
- 7% to normalni ludzie.
Po zawężeniu badania do 35 największych geniuszy w historii ludzkości okazało się, że:
- 40% cierpiało na ostrą chorobę psychiczną;
- 90% to psychopaci.
Dlatego w Socjologii Wyższej istnieją trzy „Prawa 90%” – trzy podstawowe prawa profesora Igora Borysowicza Kałmykowa:
- 90% wszystkich poważnych przestępstw ma związek ze zwyrodnieniem;
- 90% wszystkich chorób (z wyjątkiem zakaźnych) wiąże się ze zwyrodnieniem;
- 90% wszystkich geniuszy w historii ludzkości było degeneratami.
Studiuję ten temat od ponad 50 lat i po całym tym czasie spędzonym na badaniach doszedłem do następującego wniosku:
Degenerologią powinny się zająć służby bezpieczeństwa państwa wszystkich bez wyjątku krajów. Jest to konieczne, abyśmy nigdy więcej nie rozpoczęli wojny – naród przeciwko narodowi, dla zabawy i sadystycznych przyjemności przywódców zdegenerowanej sekty.
Gorąco polecam także obowiązkowe wprowadzenie podstaw degenerologii do szkół średnich i pierwszych lat studiów, aby normalni ludzie wiedzieli o istnieniu ogromnej klasy degeneratów i mogli w młodości dokonać właściwego wyboru w celu stworzenia zdrowej rodziny.
– W poprzednim pytaniu rozmawialiśmy o sprawdzaniu zwyrodnień za pomocą drzewa genealogicznego. Jest to prosty i stosunkowo łatwy autotest, dostępny dla prawie każdego z nas.
Istnieją jednak również przypadki szczególne. Co powinniśmy zrobić dla przygarniętych sierot, które nie znają historii swojej rodziny? Co powinniśmy zrobić dla adoptowanych dzieci, którym w większości przypadków ich zdegenerowani rodzice adopcyjni nie mówią o tym (często sami nie mają tej informacji)? Te adoptowane dzieci będą całkowicie przekonane, że one i ich adopcyjni rodzice stanowią jedną rodzinę.
Wśród klasy degeneratów jest tak wiele diabelskich kombinacji, że sam diabeł złamałby sobie nogę. Na przykład, czy wiesz, że degeneraci przyjmują ogromną liczbę adoptowanych dzieci? Setki tysięcy rocznie. Te adoptowane dzieci nie będą żyły w małżeństwach z prawdziwymi dziećmi degeneratów (mówiliśmy już wcześniej o nienormalnych stosunkach seksualnych między degeneratami).
Te adoptowane dzieci, gdy nadejdzie czas założenia własnej rodziny, będą szukać, szukać, szukać wśród swoich zdegenerowanych przyjaciół, aż w końcu znajdą innego partnera, który będzie takim samym normalnym, adoptowanym dzieckiem. Te nowe rodziny będą w 100% normalne, ale wszyscy wokół nich, łącznie z nimi samymi, będą w 100% przekonani, że oni też są degeneratami, bo będą pianą z ust bronić wszystkich zwyrodnieniowych wybryków swoich „rodziców” i przyjaciół. Czy widzisz, jak sprawy nagle stały się bardziej skomplikowane?
Dlatego w Socjologii Wyższej wszystkie zasady i aksjomaty zawsze mówią o 90%, a nigdy o 100%. Bo dzieci i wnuki tych „par adopcyjnych” będą krzyczeć:
„Tak! Jesteśmy 100% degeneratami, w drugim, a nawet trzecim pokoleniu!
Jednak spójrz na nas! Jesteśmy normalni! Nasze dzieci są normalne.
Jak możesz nam to wszystko wytłumaczyć, jesteś naszym serdecznym przyjacielem?”
Dla tych, którzy wchodzą w II i III etap zwyrodnienia (choroby psychiczne i wady wrodzone) wszystko wydaje się jasne. Pozostaje ustalić, czy popadniesz w I etap degeneracji (perwersja seksualna). W tym celu każdy może szybko przeprowadzić prosty autotest.
W naszym postępowym wieku wiele perwersji seksualnych pod presją zdegenerowanej propagandy w mediach (masowa dezinformacja) stało się niemal normą. Pozycja 69 jest już zalecana na amerykańskich uniwersytetach jako dobry środek antykoncepcyjny. Wiele osób z klasy normalnych ludzi już zaczęło to robić. Jak więc możemy sprawdzić się pod kątem perwersji seksualnych?
Tak, to bardzo proste – spróbujcie to zrobić w normalny sposób, tak jak nasi ojcowie i dziadowie robili to od stulecia do stulecia, „twarzą w twarz i z mężczyzną na górze”. Parokrotnie. Żadnego oszukiwania.
Nie próbuj sobie wyobrażać, kiedy śpisz z żoną, że śpisz z innym mężczyzną, z psem lub z matką…
Jeśli wyniki tego autotestu będą pozytywne, nie masz się czym martwić. Po prostu zostaliście poddani praniu mózgu przez zdegenerowaną propagandę i uwarunkowani do robienia idiotycznych rzeczy. Nawet jeśli poprzednie sprawdzenie „Twojego drzewa genealogicznego” dało inny wynik, oznacza to, że po prostu nie powiedziano Ci, że jesteś dzieckiem adoptowanym, lub Twoim rodzicom nie powiedziano, że są dziećmi adoptowanymi.
Jeśli wynik autotestu na perwersję seksualną okazał się negatywny, niech Bóg pomoże Ci dokonać właściwego wyboru. Ale o tym porozmawiamy później.
– Twoje pytanie przypomniało mi historię o starej kobiecie, Boże, wybacz mi, która przed śmiercią wyraziła swoją filozofię życiową w jednym zdaniu: „Cały świat to burdel, wszyscy ludzie to k...y”.
Myślę, że wielu złodziei, alkoholików i narkomanów mogłoby w podobny sposób formułować swoje spojrzenie na życie. Wierzą w to całym sercem. Myślą, że cały świat jest taki sam jak oni.
Są oczywiście złodzieje, niech Bóg mi wybaczy, alkoholicy i narkomani. Jednak jest też wielu normalnych ludzi. Budują domy, drogi, mosty i tunele. Codziennie przewożą tysiące ludzi samolotami, pociągami i autobusami. Lecą w kosmos. Ciągle tworzą. Wszystkie klany rodzinne posiadające zdrowe drzewo genealogiczne będą tego świadkami.
Normalnych ludzi jest tak wielu, że cała niszczycielska energia klasy zdegenerowanej nie była w stanie ich zniszczyć, chociaż ta wojna trwa nieprzerwanie od wielu tysięcy lat.
– Struktura władzy klasy zdegenerowanej na Zachodzie jest praktycznie taka sama jak struktura władzy Partii Komunistycznej na Wschodzie.
Każda organizacja radziecka, w tym Ruch na rzecz Pokoju i Współpracy Gospodarczej, miała wielu pracowników biurowych. Zwykle znajdowali się na niższych szczeblach struktury, ale we wszystkich tych strukturach znajdowała się także pewna liczba wysokiej jakości sprawdzonych komunistów na stanowiskach kierowniczych.
Czy można sobie wyobrazić jakąkolwiek poważną organizację sowiecką, w której członkowie bezpartyjni zajmowaliby stanowiska kierownicze?
To samo dotyczy zachodniego odpowiednika radzieckiego Kominternu – Hominternu, tego związku międzynarodowego bractwa homoseksualnych degeneratów.
Zatem odpowiadając na Twoje pytanie: uważam, że 90% przywódców MFW to jawni degeneraci. Pozostali członkowie tej organizacji (zwykły personel techniczny) – myślę, że są na tyle dobrze przeszkoleni, aby nie zadawać niewygodnych pytań na temat przestępczych decyzji i zaleceń swoich przywódców.
– Wszystkie dyskusje na temat jego działalności wiążą się z tym, że ludzie myślą, że Jelcyn i zwerbowani przez niego degeneraci współpracują razem na rzecz Rosji. Jest to bardzo niebezpieczne błędne przekonanie. Wszyscy oni są bandą degeneratów, zaprogramowanych do robienia tego, co robią, i to całkiem skutecznie. Ich główne zadania:
Myślę, że poradzili sobie z tym zadaniem całkiem pomyślnie. A kiedy ostatni radziecki atomowy okręt podwodny zostanie zniszczony, poznacie prawdziwe oblicze zachodniej demokracji, która od dawna znajduje się pod piętą przywódców zdegenerowanej sekty.
– Twoje pytanie dotyczące rządu rosyjskiego (lub rządu innego państwa) doprowadziło nas do drugiej części naszej rozmowy. W pierwszej części dowiedzieliśmy się, że istnieje duża klasa degeneratów – fakt zupełnie nieznany większości normalnych ludzi. W drugiej części tej rozmowy dowiemy się, że klasa degeneratów jest niejednorodna. Degeneraci są dobrzy, źli i paskudni. Dokładniej: dobrzy degeneraci, źli degeneraci i podli degeneraci rodzaju ludzkiego.
Jeszcze raz chcę podkreślić, że określenie zdegenerowany jest przez nas używane jako określenie wyłącznie medyczne (wynaturzony) i nie powinno być odbierane jako słowo wulgarne.
W Wyższej Socjologii zdegenerowanie jest pojęciem biologicznym. Jeśli normalne i zdrowe adoptowane dziecko z rodziny chasydzkiej lubawiczów przejdzie przez wiele lat edukacji talmudycznej, to nie uczyni go to biologicznym degeneratem. Najprawdopodobniej stanie się potworem moralnym, jednak po zapoznaniu się z wyższą socjologią, jako osoba biologicznie normalna, może równie dobrze stać się naszym przyjacielem i sojusznikiem. Z drugiej strony prawdziwi biologiczni degeneraci też czasem mogą stać się naszymi przyjaciółmi i sojusznikami.
Takim dobrym degeneratem był na przykład Piotr Iljicz Czajkowski. Jego nienormalne życie seksualne i brak dzieci są wyraźnym wskaźnikiem degeneracji jego rodziny. Pisał jednak niesamowite utwory muzyczne, był człowiekiem spokojnym i dobrze wychowanym. Jego muzyka nie była dekadencka i nie zachęcał do trucizny dekadencji w świecie sztuki. Poza tym, jak już mówiłem, nie miał dzieci. Wszystko to pozwala zaliczyć go do grona dobrych degeneratów.
Widzę, że chcesz mnie zapytać – co ma z tym wspólnego nieobecność dzieci?
Widzisz, nawet jeśli ojciec i matka byli dobrymi degeneratami i zrobili w swoim życiu wiele dobrego, nieustannie walcząc z demonami degeneracji, nie ma gwarancji, że ich dzieci będą kontynuować tę pracę. Wręcz przeciwnie, dzieci oczywistych degeneratów z reguły całkowicie niszczą całe dobro, które wyrządzili ich rodzice, a ponadto do samego końca kontynuują swoją destrukcyjną drogę. Pamiętacie słynną książkę Ethel Lilian Wojnicz „Szerszeń”? Ojciec był arcybiskupem, syn został rewolucjonistą i wszystko zakończyło się tragedią. To typowa historia. Dlatego bezdzietność (celibat) jest bardzo ważnym kryterium uznania za dobrego degenerata.
Kiedy już to zrozumiecie, będziemy mogli przejść do pytania dotyczącego normalnego rządu.
Czy zatem osoba z normalnie rozwiniętymi mięśniami nóg, jak wszyscy inni, może wziąć udział i wygrać zawody biegowe?
Tak, być może – na poziomie szkolnego zespołu.
Tak, może wziąć udział i być może wygrać – na poziomie miasta.
Tak, może wystartować, ale nie ma szans na zwycięstwo na szczeblu krajowym.
Nie będzie mógł nawet brać udziału w światowej klasy zawodach, a co dopiero wygrywać.
Czy rozumiesz, o co mi tutaj chodzi? W zawodach może brać udział wyłącznie osoba z nadmiernie rozwiniętymi mięśniami nóg, która ma szansę na zwycięstwo w zawodach na szczeblu krajowym i światowym. Te same zasady dotyczą zawodów w stylu freestyle, walki... o władzę.
Walkę o władzę może wygrać tylko osoba z nienormalnie rozwiniętym pragnieniem władzy (stłumiony sadystyczny homomaniak). Jest to aksjomat degenerologii.
Jak to się mówi, pewna substancja zawsze wypłynie na samą górę.
Zatem klasa degeneratów jest niejednorodna. Degeneraci są dobrzy, źli i paskudni.
Dobrzy degeneraci zawsze byli, są i będą naszymi przyjaciółmi i sojusznikami. W rządzie zawsze będą walczyć z podłymi degeneratami, tak jak policja stale walczy z elementami przestępczymi.
Źli degeneraci w rządzie będą udawać, że nic się nie dzieje. Nawet nie będą próbowali powstrzymać podłych degeneratów podczas ich ataków na klasę normalnych ludzi.
Podli degeneraci zawsze zaczynają od ataku na dobrych degeneratów, ponieważ dobrzy degeneraci, jako system obronny organizmu, potrafią szybko rozpoznać i zneutralizować działania podłych degeneratów. Po stłumieniu dobrych degeneratów w rządzie, podli degeneraci mają tendencję do natychmiastowego rozpoczynania totalnej wojny przeciwko całej klasie normalnych ludzi.
W filozofii marksistowsko-leninowskiej proces ten nazywany jest prawem jedności i walki przeciwieństw, jako motorem postępu historycznego. Dwa tysiące lat wcześniej Rzymianie sformułowali to prawo w następujący sposób: Similia Similibus Curantur tj. „podobne poznaje się przez podobne” (dokładniej „podobne leczy się przez podobne”).
Jak więc można stwierdzić, czy w rządzie są dobrzy degeneraci?
Tak, w ten sam sposób, w jaki ustalamy, czy mamy kota pod łóżkiem. Wpuścimy mysz do pokoju, a kot, jeśli się pojawi, wyskoczy, aby ją złapać.
Wypuśćmy nasze myszy na wolność…
Jak rząd reaguje na ruch na rzecz praw gejów?
Jak rząd reaguje na karę śmierci dla zdegenerowanych przestępców?
W jaki sposób rząd chroni interesy normalnej klasy robotniczej?
W jaki sposób rząd chroni interesy pasożytniczej klasy degeneratów?
Proste pytania. Proste odpowiedzi. Prosty test.
Tę samą technikę można zastosować w przypadku każdej innej struktury: nauki, sztuki, wojska, prasy, telewizji, kościoła…
Ten test da ci jasny obraz tego, które działy w organizacji są całkowicie zajęte przez podłych degeneratów, które znajdują się w stanie stagnacji pod przywództwem złych degeneratów, a które są pod kontrolą dobrych degeneratów, którzy energicznie walczą o ocalenie i chronić siebie, a jednocześnie całą klasę normalnych pracowników przed wściekłymi atakami podłych degeneratów.
Często jestem pytany: czy u władzy mogą być normalni ludzie? Moja odpowiedź na to pytanie: teoretycznie – tak, ale w praktyce, jeśli normalny człowiek dojdzie do władzy, to nie pozostanie tam na długo. Nie bez powodu ludzie mówią: „żyć z wilkami to wyć jak wilk”.
– Pan Bóg nienawidzi rasizmu w jakiejkolwiek formie. Pan Bóg nienawidzi samego pomysłu, jakoby jakikolwiek naród mógł deklarować się jako naród wybrany. To jest rasizm w najgorszym wydaniu.
Przeczytaj Douglasa Reeda. Jego monumentalne dzieło „Spór o Syjon” bardzo dobrze o tym mówi i sądzę, że wielu naszych księży dobrze by zrobiło, gdyby się z nim zapoznało, zanim zacznie śpiewać pieśni pochwalne Starego Testamentu.
Każdy, kto stara się zachować „czystość krwi”, zakazując małżeństw mieszanych z normalnymi ludźmi innej narodowości, ryzykuje przyspieszeniem procesu degeneracji swojego narodu. Zwłaszcza jeśli jest to mały naród.
Jeszcze raz podkreślam, że mówimy tu o małżeństwach pomiędzy normalnymi ludźmi.
– Wyobraźmy sobie, że ktoś zaczyna zabierać członków zdegenerowanej sekty w jedno miejsce, powiedzmy… na wyspę Madagaskar (był taki projekt pod koniec lat 30., szperaj w archiwach – bardzo ciekawe…).
Będą degeneraci z USA, z Rosji, Kanady, Etiopii, Iraku, Anglii, Francji... Prędzej czy później zaczną się żenić. Jak myślisz, jaki będzie rezultat tych małżeństw? Normalne dzieci?
Oto moja odpowiedź na Twoje pytanie dotyczące małżeństw pomiędzy członkami zdegenerowanej sekty i stworzenia „Nowego Narodu” robotniczego.
Zupełnie inny problem pojawia się w przypadku małżeństw mieszanych pomiędzy członkami zdegenerowanej sekty a lokalną (rdzenną) ludnością.
Widzisz, degeneratom trudno jest kontynuować swój rodowód. Stąd nazwa – degeneraci, wyrodki. Ich zwyczaje seksualne są bardzo dobrze opisane w języku rosyjskim. Dosłownie robią wszystko, o czym nastolatki bezmyślnie mówią (przekleństwo) w zaułkach. Jeśli więc degenerat zdecyduje się poślubić miejscową kobietę, normalna kobieta przez długi czas nie będzie mogła uczestniczyć w jego patologicznych orgiach. Tylko świeżo upieczona lokalna zdegenerowana kobieta zaspokoi jego potrzeby.
Pamiętasz, jak rozmawialiśmy o efekcie „gąbki ssącej” i efekcie „globalnej rynny”? Zdegenerowana sekta jak gąbka pochłania wszystkich świeżo upieczonych lokalnych zdegenerowanych tubylców. Działają jak światowy kanał ściekowy, nieustannie zbierając odpady ze wszystkich narodów świata.
Większość małżeństw mieszanych pomiędzy członkami zdegenerowanej sekty a miejscową ludnością tubylczą to małżeństwa pomiędzy dwoma degeneratami – starym i nowym (świeżo wybitym).
Jedynym wyjściem z tego błędnego koła jest bezdzietność lub dzieci adoptowane, ale to temat na inną rozmowę.
– Jestem ochrzczonym Rosjaninem i jak większość Rosjan uważam się za prawosławnego. Nie rozumiem jednak niektórych trudnych fragmentów żydowskiego Starego Testamentu. Wielu teologów uważa, że te fragmenty zostały tam po prostu umieszczone przez żydowskich kapłanów-lewitów. Dlaczego? A czytacie książkę Douglasa Reeda „Spór o Syjon”, w której porównuje teksty Starego Testamentu z tekstami Nowego Testamentu. Oto co tam pisze:
„...Po życiu Jezusa Chrystusa Stary Testament wraz z Nowym Testamentem zostały przetłumaczone na łacinę przez św. Hieronima i Kościół zaczął uważać, że obydwa wywodzą się od równego boskiego autorytetu, jako części jednego Pisma Świętego.”
„I rzekł do mnie Pan... W tym dniu wzbudzę strach przed tobą i strach przed tobą we wszystkich narodach pod niebem, że usłyszą o tobie, zadrżą i będą się ciebie bać... A ponieważ On umiłował waszych przodków, dlatego wybrał ich potomstwo po nich... aby wypędzić przed wami narody większe i silniejsze od was, abyście mogli wejść i dać wam ich ziemie w dziedzictwo...”
„A gdy Pan, Bóg twój, wyda ich tobie, pokonasz ich i całkowicie zniszczysz; i nie zawrzesz z nimi przymierza ani nie okażesz im miłosierdzia; Nie poślubisz ich... i zniszczysz ich ołtarze, i potłuczesz ich bożki... Ty bowiem jesteś ludem świętym pod Panem, Bogiem twoim; a Pan, Bóg twój, wybrał cię, abyś był pod sobą szczególnym ludem, ponad wszystkie narody, które są na ziemi... I pożresz wszystkie narody, które ci wyda Pan, Bóg twój; twoje oko nie zlituje się nad nimi... Ale Pan, twój Bóg, wyda ich tobie i zniszczy je potężną zagładą, aż zostaną zniszczeni...”
„I wyda ich królów w twoje ręce, a ty zniszczysz ich imię spod nieba; nikt nie stanie przeciwko tobie, dopóki ich nie wykorzenisz... Każde miejsce, na którym postawi twoja noga, będzie twoje... aż do najdalszych mórz będą twoje brzegi... I z miast tych narodów, które Pan, twój Bóg, da wam w dziedzictwo, nie zostawiajcie przy życiu niczego, co oddycha…” (Pwt.)
„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Pana... Słyszeliście, że powiedziano, że należy miłować swoich bliźnich, a nienawidzić swoich wrogów. Ale powiadam wam, miłujcie swoich wrogów... Nie gromadźcie skarbów na ziemi... Jaki będzie pożytek dla człowieka, jeśli zawładnie całym światem, a straci swoją duszę?”
„Będziesz miłował Pana, Boga swego... to jest pierwsze i największe przykazanie; i drugie jest takie samo: kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opierają się wszystkie prawa i prorocy... Wasz Pan jest jeden, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi... Kto chce być wywyższony, musi się ukorzyć... Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze… bo jesteście dziećmi tych, którzy zabijali proroków... Niech ta nauka o królestwie niebieskim będzie głoszona po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom…”
„Bóg, który stworzył cały świat i wszystko, co na nim... i z jednej krwi zrodził wszystkie narody... Wiedzcie, że zbawienie Pana posłane jest do pogan i oni je usłyszą... Dla obietnicy, która będzie rządził całym światem, nie zostało dane Abrahamowi ani jego potomstwu według Prawa, lecz tylko według prawej wiary…”
„Przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią…” (Ewangelia, Dzieje Apostolskie i Listy).
Jak widać religia to temat złożony i kontrowersyjny, podobnie jak degenerologia, dlatego z reguły staram się nie wdawać w dyskusje na tematy religijne. Mogę tylko dodać, że moją ulubioną modlitwą jest Modlitwa Ostatnich Starców Optina. Oto ona (z pamięci):
Panie, pozwól mi ze spokojem przyjąć wszystko, co przyniesie mi nadchodzący dzień. Pozwól mi całkowicie poddać się Twojej świętej woli. W każdej godzinie tego dnia pouczaj mnie i wspieraj we wszystkim. Jakiekolwiek wiadomości otrzymam w ciągu dnia, naucz mnie przyjmować je ze spokojem duszy i niezachwianą pewnością, że wszystko jest Twoją Świętą wolą. We wszystkich moich słowach i czynach kieruj moimi myślami i uczuciami. We wszystkich nieprzewidzianych przypadkach nie pozwól mi zapomnieć, że wszystko zostało przez Ciebie zesłane. Naucz mnie postępować bezpośrednio i mądrze w stosunku do każdego członka mojej rodziny, nie wprowadzając nikogo w błąd ani nie denerwując. Panie, daj mi siłę, abym zniósł zmęczenie nadchodzącego dnia i wszystkich jego wydarzeń. Kieruj moją wolą i naucz mnie modlić się, wierzyć, mieć nadzieję, znosić, przebaczać i kochać. Amen.
– Religia jako przedmiot badań… Jak już mówiłem, degeneracja jest integralną częścią cyklu życia. Proces ten trwa od tysięcy lat. Po prostu nazywali to inaczej. Kiedy nowy, świeżo upieczony degenerat zaczyna po raz pierwszy rozumieć, że różni się od innych ludzi (od normalnych ludzi), ma wybór. Może stać się dobrym degeneratem, złym degeneratem lub podłym degeneratem.
Spójrzmy na to na prostym przykładzie. Kiedy młody sadystyczny nastolatek homoseksualny po raz pierwszy zaczyna odczuwać obecność demonów degeneracji (pęd dominacji, ataku, zabijania) – może:
1. Dołączyć do lokalnego gangu ulicznego (lub zorganizować własny) i zacząć rabować i zabijać lokalnych normalnych ludzi.
2. Zapisać się do szkoły Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zostać policjantem i zacząć zabijać oraz atakować członków lokalnych gangów przestępczych.
Czy widzisz różnicę? To samo tyczy się religii.
Jeśli młody nastolatek homoseksualny poczuje obecność niszczycielskich demonów degeneracji, może wstąpić do dowolnego bractwa zakonnego, gdzie bracia, zwykle bardzo doświadczeni w sprawach degeneracji, pomogą mu w walce z tymi demonami. Przecież bractwa monastyczne mają tysiące lat doświadczenia w walce z tym złem. Wiesz o czym tu mówię: post, modlitwa, ciężka praca fizyczna, cisza i co najważniejsze – celibat (celibat).
Na bardziej odpowiedzialne stanowiska w hierarchii kościelnej awansują jedynie ci z braci, którzy przejdą wieloletnie próby w walce z demonami degeneracji (przynajmniej – tak było kiedyś). Oni już wiedzą, o czym tutaj mówimy. Doświadczyli tego wszystkiego na własnej skórze. Kapłani większości religii są bardzo dobrze zorientowani w prawach degeneracji i dlatego starają się pomóc lokalnym, świeżo upieczonym, rodzimym degeneratom w podjęciu właściwej decyzji, dokonaniu właściwego wyboru między Bogiem a diabłem.
Podczas spowiedzi ksiądz nie zwraca uwagi na drobne grzechy, jednak gdy tylko dostrzeże jakiekolwiek oznaki zachowań zwyrodnieniowych, od razu rozpoczyna szczegółową rozmowę z nastolatkiem i jednocześnie gorąco zaleca mu wstąpienie do miejscowej wspólnoty. To dobry sposób.
Powtarzam jeszcze raz, to wszystko jest dużym uproszczeniem, ale myślę, że pomoże to w zarysowaniu ogólnego zarysu problemu i sposobów jego rozwiązania.
Z drugiej strony homoseksualny nastolatek może dołączyć do klubów degeneratów (iluminatów, masonów, rotarian itp.) organizowanych przez przywódców zdegenerowanej sekty w celu skierowania niszczycielskiej energii lokalnych zdegenerowanych tubylców przeciwko normalnym ludziom, przeciwko normalnym strukturom ich stanu. To będzie paskudny sposób.
Jaki jest zatem zły sposób? Wtedy, gdy ten nastolatek nie podąża za Bogiem (braćmi), nie podąża za przywódcami zdegenerowanej sekty (to będzie obrzydliwe), ale próbuje oszukać samego Pana Boga poślubiając normalną kobietę i tym samym całkowicie niszcząc wszystkie jej marzenia szczęśliwej rodziny i zdrowych dzieci.
Pamiętaj dobrze – wybór zawsze należy do Ciebie.
– O czym ty mówisz! Wręcz odwrotnie! Zawsze uważałem socjologię wyższą za naukę afirmującą życie, pełną optymizmu i wiary w zwycięstwo Dobra.
Oczywiście bezlitosne statystyki mówiące, że co druga (trzecia) osoba jest w takim czy innym stopniu zarażona zwyrodnieniem, na pierwszy rzut oka po prostu porażają. Jakoś nie mogę w to uwierzyć, chcę w to wątpić, chcę powiedzieć, że to wszystko jest jednym wielkim nieporozumieniem… Ale to tylko na pierwszy rzut oka.
Jeśli spojrzeć na statystyki światowej populacji dotyczące starzenia się, to myślę, że nikogo nie przerazi fakt, że około jedna trzecia populacji będzie klasyfikowana jako młodzież, jedna trzecia jako wiek dojrzały, a jedna trzecia jako wiek ludzi wykazujących wyraźne oznaki starzenia. Starość nas nie szokuje i nie przeraża. Nikt nie wini Pana Boga za to, że każdy człowiek w końcu się zestarzeje. To jest naturalny proces. Degeneracja jest również procesem naturalnym. Podobnie jak starzeją się poszczególni ludzie, starzeją się także klany.
Wyższa socjologia nigdy nie uważała degeneratów za ludzi odrzuconych przez Boga. Tak jak nikt z Was, mam nadzieję, nie uważa, że ludzie starsi są odrzuceni przez Boga. Nie jest winą dzieci, że niektórzy zdegenerowani rodzice, zamiast pełnić wolę Bożą i zachować godność swoich siwych włosów, zajmują się sztucznym zapłodnieniem i innymi podłymi rzeczami. Wyższa socjologia twierdzi, że każdy degenerat jest odpowiedzialny tylko za swój osobisty wybór, a nie za wybór swoich rodziców. Dlatego zamiast „przeklęty przez Boga” powinniśmy powiedzieć „przeklęty przez swoich bezbożnych rodziców”.
W pewnym stopniu można przyspieszyć, spowolnić lub „wyleczyć” zwyrodnienie, a w procesie tym znaczącą rolę może odegrać system wartości duchowych. Na przykład ci, których nazywamy „walczącymi z Bogiem”, zaprzeczający przykazaniom Chrystusa i żyjący dla własnej przyjemności, z reguły wkrótce wpadają w krąg niegodziwych ludzi i sztucznie powiększają liczbę degeneratów, spełniając przykazania boga przywódców zdegenerowanej sekty o reprodukcji w jakikolwiek sposób. Ci, których nazywamy posłusznymi Bogu, wypełniają przykazania Chrystusa i poprzez powściągliwość lokalizują to zło. Dlatego degeneracja jest pierwotna (nadana przez rodziców), a walka z Bogiem jest wtórna, jest efektem Twojego osobistego wyboru).
Zwyrodnienia nigdy nie należy zrzucać na nosiciela, który otrzymał je od rodziców. Walka z Bogiem jest świadomym, osobistym wyborem nosiciela zwyrodnienia ze wszystkimi konsekwencjami: etycznymi, finansowymi i prawnymi.
Aby ułatwić zrozumienie tego procesu, zastąp słowo degeneracja słowem AIDS, a wtedy wiele stanie się dla ciebie jasne. To, że urodził się z rodziców chorych na AIDS, nie jest winą człowieka. Jeśli będzie żył jak człowiek, myśląc o innych ludziach, będzie w stanie w pewnym stopniu zlokalizować to zło i przerwać łańcuch żalu i cierpienia. Jeśli zacznie żyć dla własnej przyjemności, to ponownie zainfekuje grupę kolejnych osób, a one z kolei dadzą początek kolejnej populacji dzieci chorych na tę chorobę. W naturalny sposób wszyscy nosiciele AIDS wkrótce wymrą, ale jeśli wsparcie finansowe przeznaczone dla nich nie zostanie przekazane zdrowej części populacji, wówczas przeżyją i przez długi czas będą dalej rozprzestrzeniać tę infekcję.
Dlatego pierwszą rekomendacją Wyższej Socjologii jest skierowanie wszystkich zdegenerowanych rodzin na samoutrzymanie. Nie mają powodu okradać zdrowych ludzi, aby kontynuować swoje pederastyczne rozrywki.
Drugie zalecenie dotyczy zdjęcia z dzieci z rodzin zdegenerowanych odpowiedzialności prawnej za działania wobec rodziców (i odwrotnie). To dług warty spłacenia. Niech polubownie załatwią sprawę w gronie rodzinnym – kto komu ile zawdzięcza…
Wtedy rodzice zrozumieją wagę chrześcijańskiego wychowania w rodzinie. Przecież zostawanie sam na sam z dziećmi niechrześcijan podczas tych konfrontacji nie jest zbyt przyjemne... To prawda, musimy uwzględnić fakt, że wielu zdegenerowanych rodziców nie wiedziało tego wszystkiego…
Podli degeneraci, po zawłaszczeniu mediów, całkowicie blokują ujawnianie tych informacji. Po zapoznaniu się z Wyższą Socjologią, wszyscy ci rodzice z reguły czują się oszukani i zdradzeni przez zdegenerowaną propagandę i ja ich bardzo dobrze rozumiem. Dlatego wzywamy wszystkich uczciwych i dobrych degeneratów, wszystkich ludzi oszukanych i oduraczonych przez media, aby stanęli ramię w ramię z normalnymi ludźmi i bezpośrednio i otwarcie krzyczeli do całego świata: „Przestańcie nas oszukiwać, dość tego żalu i cierpienia. Podłe degeneraty, wynoście się” z mediów, z systemu edukacji, ze sztuki, z kościoła!!!”
Pierwszy znak nowej ery, pierwszy znak końca 300-letniego procesu rozkładu i upadku kultury chrześcijańskiej, pierwszy znak, że nasz rząd w końcu doszedł do władzy – musi nastąpić natychmiastowe i niestrudzone powiadamianie wszystkich segmentów społeczeństwa za pośrednictwem wszystkich mediów o niebezpieczeństwie, jakie stwarzają podli degeneraci.
Wszyscy ci „patrioci”, którzy omijają tę istotną kwestię, przypominają mi nieszczęsnych lekarzy, którzy z mądrym spojrzeniem spędzają godziny na dyskusjach o kolejnej diecie dla ciężko chorej osoby, zamiast dowiedzieć się, jaka jest natura drobnoustroju lub wirusa wywołującego chorobę, i pilnie, do czasu, aż nie jest za późno na przepisanie mu niezbędnych antybiotyków.
– Iluminaci, Shriners, masoni, teozofowie, antropozofowie i tak dalej, i tak dalej („nazywamy się legion, bo jest nas wielu” – odpowiedziały Mu demony) – to wszystko są kluby stworzone dla ludzi, którzy czują się „wybrani”, wyjątkowi, znajdujący się w niekorzystnej sytuacji i prześladowani przez biurokrację, Kościół, akademię lub jakąkolwiek inną normalną strukturę rządową. Wszyscy tylko czekają, żeby wyrównać rachunki i zemścić się.
W zależności od wykonywanego zawodu przyłączają się do jednego lub drugiego klubu zwyrodnieniowego. Oczywiście zawsze znajdą się zaciekawieni, głupi widzowie, którzy będą służyć za osłonę, ekran, dekorację. Prawdziwym celem tych zdegenerowanych klubów jest identyfikacja aktywnych homomaniaków, którzy nie cofną się przed niczym, aby dostać się do władzy.
Pamiętaj – władza to najpotężniejszy narkotyk.
– Oczywiście, wśród masonów są dobrzy ludzie. Są nawet patrioci swojego kraju. W każdej organizacji są normalni ludzie. I wśród komunistów, i wśród faszystów, i wśród syjonistów, i wśród masonów. W końcu wielu z nich jest tam nieświadomie. Z powodu nieznajomości podstaw Socjologii Wyższej. Jeśli zapoznają się z Wyższą Socjologią, to będą musieli zachować się inaczej…
Z mojego wieloletniego doświadczenia mogę powiedzieć, że każda osoba, która nie akceptuje podstawowych zasad Wyższej Socjologii, z reguły jest osobą z wyrzutami sumienia, czyli złymi duchami, a to już pierwszy etap niepoczytalności. To właśnie psychiatra Laurent nazwał szaleństwem moralnym. Z reguły takich ludzi nie można już uważać za normalnych, ani moralnie, ani seksualnie.
Oczywiście można nie zgodzić się z indywidualnymi szczegółami, z historycznymi ocenami niektórych osobistości podanymi w Wyższej Socjologii. Monarchistom może nie podobać się mój stosunek do Piotra I i Mikołaja II. Prawosławnym może nie podobać się mój stosunek do pederasty biskupa Nikona z Jekaterynburga, wobec pederasty biskupa Gury z Korsuna, wobec pederasty metropolity Nikodima (Rotowa). Patriotom – wobec patriotów narodowych: Limonow, Sztilmark, Żyrinowski. Komunistom – do Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina. Tak, nigdy nie wiesz, kogo nie zadowoliłem…
Jednak normalni ludzie rozumieją, że to nie jest najważniejsze. Normalni ludzie po prostu ominą te wszystkie nie do końca przyjemne dla nich miejsca, ale zrozumieją istotę problemu i za tę wiedzę będą gotowi wybaczyć autorowi jego „ataki” na ich małych idoli.
Wiesz, że apostoł Paweł był kiedyś bardzo dobrym i energicznym faryzeuszem. Był nawet członkiem żydowskiego Sanhedrynu (było to jeszcze wtedy, gdy był ortodoksyjnym Żydem o imieniu Saul). W tamtym czasie z całego serca nienawidził i prześladował chrześcijan jako wrogów prawdy (w jego rozumieniu). Kiedy zetknął się z nauką Chrystusa, zmienił swoje poglądy i z tym samym zapałem i gorliwością zaczął walczyć o nową prawdę.
A pasterze z Gerazy, spotkawszy Chrystusa i posłuchawszy Go, powiedzieli do Nauczyciela: „Odejdź od nas, przeszkadzasz nam w wypasie naszych świń…”
Czy widzisz różnicę?
Jeśli mason szuka prawdy i naprawdę stara się pomagać ludziom, to on – podobnie jak Saul, członek Sanhedrynu – może początkowo się mylić i czynić zło, sądząc, że czyni dobro. I nie będzie to jego wina, ale wina tych, którzy go oszukali. Są jednak ludzie, którym nie zależy na dotarciu do prawdy. Są ludzie, którzy potrzebują tylko osobistych korzyści, bo ich świnie są dla nich cenniejsze... To ci, którzy pozostaną w masonerii nawet po przeczytaniu wszystkich moich wykładów z Wyższej Socjologii.
– Największym narodem semickim na ziemi są Arabowie. Dlatego ci, którzy są nieprzyjaźni wobec Arabów, są prawdziwymi antysemitami. Ci, którzy zajmują się uciskiem Arabów, powtarzam – jest to najliczniejsze plemię Semitów na świecie – wszyscy, którzy wypędzają Arabów z ziem, które zamieszkiwali od wieków, są antysemitami do kwadratu, tj. prawdziwie złymi i wściekłymi antysemitami.
A ci, którzy nazywają siebie Żydami, po pierwsze, stanowią mniej niż jedną setną całej populacji semickiej, a po drugie, najprawdopodobniej nie mają w ogóle nic wspólnego z Semitami, będąc ludem pochodzenia turecko-chazarskiego.
Swoją drogą, zdecydowana większość Semitów to muzułmanie, a zwykli muzułmanie (czyli normalni, a nie dzicy fanatycy, którzy istnieją w każdej religii, zarówno w islamie, jak i chrześcijaństwie) zawsze wypowiadali się z szacunkiem o Chrystusie i zawsze uważali Go za posłańca Boga.
Żydzi nigdy nie rozpoznali Chrystusa, ale zawsze Go prześladowali i w końcu ukrzyżowali Go na krzyżu.
Kto zatem jest nam bliższy duchem? Semici, Arabowie, czy złośliwi antysemici, Żydzi?
– Czy istnieje ogólnoświatowy spisek... Widzisz, degeneraci, jak zaraza, zabijają zdrowy organizm, ale jednocześnie sami umierają wraz z nim. Zwyrodnienia, podobnie jak wirus AIDS, atakują i niszczą systemy obronne organizmu, prowadząc do śmierci.
Czy drobnoustroje spiskują, by zabić zdrowe organizmy? Czy wirusy mają plan ataku i zniszczenia systemów obronnych? Nie sądzę, że drobnoustroje i wirusy tworzą jakiś ogólnoświatowy spisek przeciwko zdrowym ludziom. Niszczą i zabijają z natury. Po prostu nie są w stanie zrobić niczego innego. Ich natura jest taka…
Jeśli jednak ktoś umieści pojemniki z zarazkami dżumy w strategicznie ważnych miejscach: na stacjach metra, dworcach kolejowych, lotniskach (aby zarazić i zabić jak najwięcej osób), to czy ma jakiś plan? Jeśli ktoś umieszcza degeneratów na strategicznych stanowiskach w prasie, telewizji, systemie edukacji, wojsku, kościele – czy ma jakiś plan? Odpowiedz mi na to pytanie…
– Pierwszym głównym zadaniem moich wykładów z Socjologii Wyższej jest troska o normalnych ludzi, troska o zachowanie puli genowej wszystkich narodów świata, troska o tworzenie zdrowych rodzin, czyli troska o zdrowie narodów, wszystkich narodów świata bez wyjątku. Aby tego dokonać, konieczne jest szerokie i niestrudzone zapoznawanie wszystkich warstw populacji z prawami Wyższej Socjologii, a tym samym minimalizowanie zagrożenia zanieczyszczenia puli genowej narodów poprzez bezmyślne powiązania z podłą bionegatywnością.
Drugim głównym zadaniem moich wykładów z Socjologii Wyższej jest opieka nad degeneratami, czyli walka o dusze degeneratów. Powtarzam, dobrzy degeneraci zawsze byli, są i będą naszymi przyjaciółmi i sojusznikami. Będą lepsi od innych, potrafią rozpoznać podłych degeneratów i przeciwstawić się ich brudnym sztuczkom.
Naszymi głównymi przeciwnikami w walce o dusze degeneratów są przywódcy sekty dziedzicznych degeneratów, którzy celowo wypaczyli podstawy jednej z najstarszych religii świata i stworzyli w jej miejsce własną fałszywą naukę – mizantropijną teorię narodu wybranego, określone w rasistowskich prawach Szulchan Aruch, Talmudzie i Kabale.
– Socjologia Wyższa twierdzi, że jeśli ktoś ma jakieś oznaki zwyrodnienia (a ich klasyfikacja dopiero się rozpoczyna i nie zostały jeszcze opracowane dokładne kryteria), to nie znaczy, że powinien natychmiast porzucić rodzinę i udać się do klasztoru.
Faktem jest, że degeneracja rozciąga się na kilka pokoleń i jeśli w tym pokoleniu nie jest jeszcze dla ciebie całkowicie jasne, czy jesteś degeneratem, czy nie, to możesz pozostawić rozwiązanie tego problemu następnemu pokoleniu, ale z obowiązkowym zapoznaniem się z istotą Socjologii Wyższej.
Oznacza to, że jeśli masz jakieś problemy, ale nie jesteś pewien stopnia swojej degeneracji, możesz przekazać rozwiązanie tego problemu swoim dzieciom.
Jeśli dzieci dorosną i poczują się oczywistymi degeneratami, czyli jawnymi pederastami, albo pedofilami, albo zagorzałymi sadomasochistami, wtedy łatwiej będzie im podjąć decyzję o celibacie. Co więcej, jeśli wybiorą drogę podłych degeneratów i zaczną aktywnie dezintegrować struktury społeczne, wówczas władze będą miały pełne prawo interweniować i zmusić ich do zmiany zachowania, aby nie szkodziło to społeczeństwu.
Krótko mówiąc, jeśli nie jesteś pewien stopnia swojej degeneracji, stopnia swojej szkodliwości dla społeczeństwa, możesz pozostawić tę decyzję swoim dzieciom. Jeśli okażą się oczywistymi degeneratami, to zapoznanie się z Wyższą Socjologią pomoże im zapanować nad swoim zachowaniem, a czasem nawet stać się prawdziwymi świętymi. Jeśli jednak nawet po zaznajomieniu się z Wyższą Socjologią nadal będą wyrządzać szkody i szerzyć całą tę zwyrodnieniową obrzydliwość, wówczas władze, powiadomione wcześniej przez rodziców o swoim zwyrodnieniowym potomstwie, pomogą wówczas ograniczyć ich szkodliwą działalność do minimum.
– Zanim odpowiem na to pytanie, chcę zaapelować do wszystkich moich czytelników, do wszystkich telewidzów, bo mam nadzieję, że teraz, w czasie głasnosti i pierestrojki, wszystkie moje wykłady zostaną wreszcie pokazane w rosyjskiej telewizji – nie bez powodu je sfilmowaliśmy na 36 kasetach wideo po 2 godziny każda?!!
Moi drodzy przyjaciele, wszyscy normalni ludzie na Ziemi, wszyscy dobrzy i uczciwi degeneraci, wszyscy uczciwi mnisi i księża... Proszę, jeszcze raz dokładnie przeczytajcie moje książki.
I nawet jeśli ktoś czytający uzna siebie za degenerata, zawsze będzie miał wybór: może stać się dobrym degeneratem, złym degeneratem lub podłym degeneratem.
Z drugiej strony wielu członków zdegenerowanej sekty błędnie uważa, że oni też są degeneratami. W końcu wielu z nich było dziećmi adoptowanymi lub ich rodzice byli dziećmi adopcyjnymi.
W każdym razie 90% największych ludzi w historii ludzkości było degeneratami. Więc co, chcesz powiedzieć, że Towarzysz X jest z tej samej firmy?
Proszę bardzo uważać na degeneratów i degenerologię. Jak ostrzegałem wcześniej, Wyższa Socjologia jest bronią bardzo skuteczną, równie skuteczną jak biologiczna, ale jednocześnie jest bronią równie niebezpieczną. Nie eksperymentowałbyś z drobnoustrojami dżumy w domu po jednych lub dwóch zajęciach w laboratorium biologicznym, prawda?
Studiuj tę naukę. Z namysłem. Ostrożnie. Zastanów się długo nad tym, co przeczytałeś i w żadnym wypadku nie spiesz się z wnioskami. Osobiście zaczynam uważać osobę za bionegatywnego degenerata dopiero wtedy, gdy on sam udowodni to w praktyce. Parokrotnie. Zazwyczaj przeciętny człowiek musi wykazać 5-6 cech zwyrodnieniowych, aby zostać sklasyfikowanym jako zdegenerowany.
Nawet jeśli człowiek sam na każdym rozdrożu krzyczy, że jest 100% zdegenerowany, ale jednocześnie walczy z demonami zwyrodnienia, walczy z innymi bionegatywnymi degeneratami – taka osoba nadal pozostanie naszym przyjacielem i sojusznikiem.
I jeszcze jedna rada – otrzymałem setki listów od moich czytelników z różnych krajów świata, z Australii, Nowej Zelandii, Rosji, Izraela, Anglii, Francji, USA, Niemiec, Japonii... I w prawie wszystkich listach jest jedna bardzo ciekawa obserwacja – moi czytelnicy rozdawali moje książki wszystkim swoim znajomym jako papierek lakmusowy i w milczeniu obserwowali ich reakcje. Skutek był zawsze taki sam – tracili połowę swoich tak zwanych przyjaciół.
Obserwując więc reakcję na tę rozmowę, na moje książki, na moją stronę internetową, będziecie mogli samodzielnie wyciągnąć własne wnioski na temat Towarzysza X i wielu innych towarzyszy.
„Albo sądźcie, że drzewo jest dobre, a jego owoc dobry; albo uznaj drzewo za złe i jego owoce za złe; bo drzewo poznaje się po owocach” (Mateusza 12:33).